Krystian Rempała uspokaja zmartwionych jego formą u progu sezonu. „Na początek ligi będę gotowy!”

Wydawało się, że po pierwszym udanym wyścigu Krystian Rempała może okazać się czarnym koniem eliminacji Złotego Kasku, która odbyła się w czwartek w Krakowie. Ale im dalej w las, tym było znacznie gorzej.

W inaugurującym zawody biegu, młodzieżowiec Jaskółek świetnie założył rywali z czwartego pola i pomknął po pewne zwycięstwo. W kolejnych czterech wyścigach uzbierał jednak zaledwie jedno „oczko” i został sklasyfikowany na dwunastej pozycji. – Wyglądało na to, że będzie w porządku. Tor najbliżej ogrodzenia bardzo mi odpowiadał. Potem niestety sprawy potoczyły się mocno nie po mojej myśli. Zrobiliśmy jakieś korekty, ale tor też się zmieniał,