Unia Tarnów jest zdecydowanym faworytem 72. Derbów Południa. W ekipie PGE Stali Rzeszów są jednak zawodnicy, którzy doskonale znają tor w tarnowskich Mościcach.

Kluczem do ewentualnego sukcesu Żurawi może okazać się postawa 17-letniego Krystiana Rempały. Choć wychowanek PGE Stali Rzeszów nigdy nie wystąpił w Tarnowie w oficjalnym meczu ligowym, to Jaskółcze Gniazdo zna jak własną kieszeń. To właśnie w Małopolsce młodziutki Rempała stawiał swoje pierwsze kroki na motocyklu żużlowym. A w przedsezonowym test-meczu był najlepiej punktującym zawodnikiem rzeszowskiej drużyny (9+1). Rempała w pokonanym boju pozostawił wówczas m.in. Leona Madsena czy Artura Mroczkę.

Ze względu na kontuzję Petera Kildemanda spore oczekiwania spoczywają na barkach Kenniego Larsena. Atutem PGE Stali Rzeszów z pewnością będzie także Krystian Rempała

Wszystko wskazuje na to, że po raz kolejny liderem PGE Stali Rzeszów będzie Greg Hancock. Za dobrym wynikiem Amerykanina na torze w Tarnowie przemawia nie tylko znakomita forma (śr. 2,323 w bieżącym sezonie), ale przede wszystkim doskonała znajomość tarnowskiego obiektu. Hancock w sezonie 2012 oraz 2014 startował bowiem z Jaskółką na plastronie. Trzykrotny Mistrz Świata w ostatnich pięciu latach odjechał na torze przy ul. Zbylitowskiej aż 21 spotkań, a 14 z nich zakończył z dwucyfrowym wynikiem.

Obiekt odwiecznego rywala dobrze znają także Dawid Lampart i Artur Czaja. Ten pierwszy także startował niegdyś w barwach Unii Tarnów, choć przygody z Jaskółkami z pewnością nie wspomina zbyt udanie (w 2012 tarnowianie zdobyli Mistrzostwo Polski, ale Lampart większość sezonu spędził na ławce rezerwowych). Z kolei Czaja do przemysłowej dzielnicy Tarnowa przyjeżdżał w ostatnich latach bardzo często, czy to na mecze ligowe, czy też rozgrywki młodzieżowe. Najlepiej spisał się przed dwoma laty. W meczu pomiędzy Unią Tarnów a Włókniarzem Częstochowa (decydującym o brązowym medalu DMP) zdobył 11 punktów w siedmiu startach.

Sporo mniejszy bagaż doświadczeń z Tarnowa mają natomiast pozostali zawodnicy Janusza Ślączki. Mirosław Jabłoński w bieżącej dekadzie odjechał tam tylko pięć wyścigów. Z koleiKarol Baran w mieście gen. Józefa Bema ostatni raz ścigał się w sezonie 2003. Natomiast Kenni Larsen nigdy nie startował w Tarnowie w oficjalnych zawodach. Jednak pod nieobecność Petera Kildemanda, to właśnie od wyniku Larsena może dużo zależeć. Duńczyk w dwóch ostatnich spotkaniach PGE Stali Rzeszów zdobył łącznie 23 punkty z czterema bonusami, a w klasyfikacji indywidualnej ligi jest już na 16-tej pozycji.

Przypomnijmy, że zespół z Rzeszowa ostatni raz wygrał w Tarnowie w 2008 roku. Od tego czasu jeźdźcy ze stolicy Podkarpacia mają spore problemy, by nawiązywać równorzędną walkę na terenie rywala zza miedzy. Tym razem w szeregach PGE Stali jest jednak kilku zawodników, którzy doskonale wiedzą jak ścigać się po tarnowskim owalu. Czy to wystarczy, by sprawić sporą niespodziankę w 72. Derbach Południa? Czy może absencja Petera Kildemanda okaże się zbyt odczuwalna?

Żródło SportoweFakty: http://sportowefakty.wp.pl/zuzel/540405/derby-poludnia-hancock-lampart-i-rempala-doskonale-znaja-tor-w-tarnowie